2010.08.20

Jakaś kobieta mówi mi, że to wyciągnie ze mnie wszystkie nieczystości. Biorę więc ten plaster – a to taki plaster jak sobie ludzie naklejają rzucając palenie albo nie chcą zajść w ciąże. Kobiety rzecz jasna. biorę więc ten plaster i… nalepiam go sobie.
- I trzeba ten plaster – kontynuuje kobieta – nosić nieustannie naklejony przez trzydzieści dni. Wtedy będzie dopiero pełne oczyszczenie.
I ja juz wiem, że będzie gówno nie oczyszczenie, bo ponoszę ten plaster jeden dzień. Jeden dzień bo w przypływie – nie wiem szczerze czego – nalepiłem sobie ten plaster na czoło. Przecież nie będę do cholery chodził z tym plastrem wszędzie przez miesiąc…

Bywa więc śmiesznie lub ironicznie jak kto woli. Sarkazm gratis. Nota bene, piję cudowną wodę z Lichenia. Litrami. Nota bene…

Mini Mój o dziewiętnastej czterdzieści skończył cztery lata. Mój Boże, już cztery lata.

5 myśli nt. „2010.08.20

  1. Lester Burnham

    Spójrzcie na mnie. Trzepię sobie pod prysznicem. To szczytowy moment mojego dnia. Później już będzie tylko gorzej.

    Odpowiedz
  2. Worst

    ja trzepie rano, czasem w poludnie i wieczorem przed snem. rano na dobry poczatek, w poludnie na wszelki wypadek a wieczorem na lekki sen.

    niektorzy mowia, ze to dbalosc o prostate. ja bym tego staral sie nie przeintelektualizowac. takie frazesy sa dobre dla osiemnastolatek czytajacych blogi starszych panow z wypiekami na policzkach. czy cos tam tego ten.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>